Covery, czyli Mamoń wiecznie żywy

Opublikowane przez : maj 27, 2011 w Muzyka

Covery są wszędzie. Na imprezach rodzinnych i festynach gminnych, w radiu i na płycie, a nawet w internecie. Na jakie typy się dzielą? Oto ich krótkie podsumowanie.

Jesteśmy jak inżynier Mamoń. Lubimy tylko takie piosenki, które już gdzieś słyszeliśmy. I dlatego covery są popularne. To muzyka dla każdego.

płyta winylowa enface

Typ 1: całkowicie różne

Jeżeli chodzi o covery, to wśród całej masy tego rodzaju utworów zdarza się muzyka, która rzeczywiście robi wrażenie. Przykładowo, jeśli posłuchamy utworu Imagine w wykonaniu hawajskich śpiewaczy, możemy mieć problem z jego rozpoznaniem.

Takie podejście świadczy o potrzebie poszukiwania nowych sposobów na znane piosenki. Covery, które twórczo starają się zinterpretować znaną muzykę zasługują na uwagę. W ich przypadku mamy do czynienia z prawdziwą sztuką, która nie boi się zmieniać tego, co znane i uznane.

Typ 2: w stylu dance

Na podobnej zasadzie próbują działać twórcy wykonujący covery w stylu dance. Tyle, że w ich przypadku mamy do czynienia raczej ze zubożeniem oryginalnych utworów, odarciem ich z wieloznaczności i głębi. To po prostu prosta przeróbka, której wartość może być często bardzo dyskusyjna.

Można odnieść często wrażenie, że tego rodzaju covery powstają tylko po to, żeby ich wykonawcy ogrzali się w ogniu innego artysty. Albo po prostu z braku pomysłu na własne utwory. Przy czym należy zaznaczyć, że nie jest to regułą i zdarzają się bardzo ciekawe wykonania takiej muzyki.

disco

Typ 3: takie same

Podobnie jest w przypadku utworów, które zasadniczo niewiele różnią się od oryginałów. Takie covery są często wykonywane nawet przez uznanych twórców. Zwłaszcza, gdy chodzi o klasyczne piosenki, grane od wielu lat. Choćby klasykę bluesa, gdzie jeden kawałek gra wielu wykonawców i nikogo to nie dziwi.

Z takimi coverami jest jeden problem. Skłaniają do zastanowienia nad tym, co taki utwór w ogóle wnosi. Czy w jakiś sposób rozwija naszą wrażliwość muzyczną? A może po prostu nie mają pomysłu i w ten sposób chcą wypełnić przestrzeń na płytę? Albo zwyczajnie lubią daną piosenkę. Tego także nie można wykluczyć.

Typ 4: do kotleta

Zupełnie inne motywacje przyświecają tym, którzy grają covery na różnego rodzaju imprezach okolicznościowych. Mowa o weselach, festynach, konferencjach czy po prostu potańcówkach. W ich przypadku muzyka jest jedynie pewnego rodzaju wehikułem, który pozwala osiągnąć inne cele.

Zespoły, które grają takie covery działają przede wszystkim dla pieniędzy. Nie zależy im na sławie wykraczającej poza tą, która jest niezbędna do realizacji celów biznesowych. W przypadku prowadzących imprezę chodzi natomiast o to, żeby niskim kosztem wypełnić czas między innymi wydarzeniami.

Czy to wyczerpuje listę typów coverów? W żadnym razie. Jest ich znacznie więcej, jednak te są najpopularniejsze. Możemy spotkać się z nimi najczęściej, czy to na imprezie czy słuchając radia albo kupując płyty ulubionych wykonawców. Mogą się nam podobać albo nie, ale są. Po prostu – każdy może ich posłuchać, albo nie.

akustycznie