Filmy, które trzeba znać

Opublikowane przez : mar 16, 2011 w Kino

Są takie filmy, które po prostu trzeba znać. Ich lista jest długa, poniżej prezentujemy pięć podstawowych dla każdego.

To nie są filmy artystyczne. To filmy, które w swoim czasie były wielkimi przebojami. Dlatego warte są uwagi. Mimo wieku – niektóre mają ponad sześćdziesiąt lat – nadal warte są uwagi. Co to za filmy? Oto one:

Casablanca – klasyka z morałem

Casablanca

To film, który wszyscy znają, ale niewielu widziało. To nie żarty. Zapytajcie kogokolwiek, czy słyszał o Casablance, odpowie, że naturalnie. Ale gdy przyjdzie do pobieżnego choćby streszczenia fabuły, nie da rady. Wyjdzie na jaw, że filmu nie widział.

Nie powie więc, że morałem filmu jest to, że najczęściej drań i porządny człowiek niewiele się od siebie różnią. I że są sytuacje, które wymagają podejmowania trudnych i bolesnych decyzji. No i nie przypomni, że w razie czego zawsze zostaje nam Paryż.

Cena strachu – kino z dreszczykiem

Komu wydaje się, że dzisiejsze filmy akcji trzymają w napięciu, temu się tylko wydaje. Kto uważa, że do przedstawienia ekscytującej sytuacji potrzeba tony efektów specjalnych, ten powinien milczeć. Albo obejrzeć Cenę strachu – film sprzed pół wieku, który trzyma w napięciu przez 2,5 godziny.

O czym opowiada? O tym, że biedni ludzie są gotowi podjąć się każdego zajęcia, żeby tylko wyrwać się z biedy. Konkretnie – przewieźć ładunek nitrogliceryny niebezpieczną, górską drogą. Licząc tylko i wyłącznie na siebie. To film, który każdy powinien zobaczyć.

Siedmiu Samurajów – długie i sensowne

Równie długim filmem jest Siedmiu Samurajów w wersji oryginalnej. Może się wydawać, że w filmie chodzi tylko o to, żeby paru przebierańców chodziło po wsi, ale przesłanie jest o wiele głębsze. Chodzi o to, że bandyci mogą mieć swoje zasady i stawać po stronie słusznej sprawy.

Siedmiu Samurajów doczekało się oczywiście remake’u w Stanach Zjednoczonych. Jednak żeby zrozumieć przesłanie filmu trzeba obejrzeć wersje oryginalną, Japońską. Dla niektórych jest to film wszechczasów. Na pewno powinien znaleźć się na każdej liście must see.

It’s a wonderful life – system bankowy w praktyce

It's a wonderful life

Z jakiś powodów historia George’a Baileya została u nas nieco zapomniana. Tymczasem jest to film, bez którego trudno zrozumieć kulturę amerykańską, a zatem i światową. Jednocześnie jest to kino, które pokazuje działanie bankowości w praktyce i udowadnia, że pewne regulacje są konieczne.

Ponad wszystko jest to jednak film, który próbuje uzmysłowić nam, że życie każdego człowieka ma znaczenie. Niezależnie od tego, czy jest pilotem, wynalazcą czy prowadzi prowincjonalną kasę pożyczkową.

Przeminęło z wiatrem – archetyp gatunku

Uważa się, że Przeminęło z wiatrem to kino kobiece. Tymczasem jest to znacznie bardziej złożona historia i typowy wręcz przykład superprodukcji na najwyższym poziomie. Jeśli istnieje taki gatunek, to właśnie ten film najlepiej go reprezentuje. Smaczku dodaje mu fakt, że wchodził do kin pod koniec 1939 roku. Gdy u nas spadały bomby, Amerykanie bawili się w kinie oglądając Przeminęło z wiatrem w kolorze.