Filmy za darmo, czyli VOD z reklamą

Opublikowane przez : wrz 7, 2011 w Film

Chociaż mówią, że filmy za darmo to tylko piractwo, w rzeczywistości jest inaczej. Coraz częściej pojawiają się w sieci serwisy, które umożliwiają bezpłatny dostęp do produkcji kinowych. Trzeba tylko…

ogladanie filmuTrzeba tylko obejrzeć reklamy. Nic więcej. Żadnych opłat, abonamentów czy ściągania pieniędzy z karty kredytowej. Serwisy VOD oferujące filmy za darmo są coraz popularniejsze. Nic dziwnego. Łączą ogień z wodą.

Najpierw VOD

Początkiem rewolucji było udoskonalenie technologii VOD. Skrót oznacza video on demand, co na polski można tłumaczyć jako wideo na żądanie. Oczywiście o żądaniu jako takim mowy nie ma. Jest mowa o dostępie do filmów z dowolnego miejsca pod warunkiem posiadania odpowiednio szybkiego łącza.

Co ważne, w początkowym okresie tego rodzaju technologia wiązała się (i nadal wiąże) z koniecznością wniesienia opłaty. Żeby oglądać filmy VOD trzeba wykupić albo abonament, albo opłacić dostęp czasowy, na przykład na siedemdziesiąt dwie godziny.

Potem VOD z reklamą

Teraz jednak pojawiły się serwisy VOD, które umożliwiają oglądanie filmów za darmo. Oczywiście, nie jest tak, że nikt za nie nie płaci. Taki interes po prostu nikomu by się nie opłacał. W przypadku takich serwisów opłata dokonywana jest przez reklamodawców.

Ci emitują swoje reklamy w serwisie płacąc za to tak, jakby płacili za promocję w dowolnym innym miejscu. A użytkownik może oglądać wybrane przez siebie filmy za darmo. Za darmo ze swojego punktu widzenia oczywiście.

klisza filmowa

Tak, jak w kinie, ale bez biletu

Trochę tak, jak w kinie, gdzie przed seansem wyświetlane są bloki reklamowe liczące nawet do kilkunastu minut. Z jedną, zasadniczą różnicą. Oglądając filmy za darmo nie trzeba płacić, często nawet dużych kwot, za bilety. Wymiana jest więc uczciwa.

Użytkownik zgadza się obejrzeć reklamy w zamian za to, że nie będzie musiał płacić. To dobre rozwiązanie, które sprawdza się w przypadku popularnych obrazów. Takich, które oglądają tysiące ludzi. Dla reklamodawców zaletą jest możliwość precyzyjnego targetowania reklamy.

Tak, jak w telewizji komercyjnej

Można powiedzieć, że taki system przypomina to, co oferują telewizje komercyjne. Także tam nie trzeba płacić abonamentów, ale należy liczyć się z koniecznością oglądania reklam przed i po filmach. A także w ich trakcie. Pod tym względem filmy za darmo w sieci niewiele się różnią.

Także w ich przypadku może się zdarzyć, że projekcja zostanie przerwana reklamą. Czasem może to być reklama nawiązująca do treści filmu. Przykładowo, kiedy na ekranie rodzina siada do obiadu, pojawia się spot reklamujący restauracje znanej marki.

psychodeliczna rodzina przed telewizorem

Perspektywy

Czy taki model biznesowy ma przyszłość? Być może. Jeśli reklamy nie będą zbyt nachalne i nie będzie ich zbyt dużo, wielu internautów może chcieć korzystać z tego rodzaju serwisów. Jest jednak jeden warunek: dostarczane przez nich filmy za darmo muszą być wysokiej jakości. Żadne odrzuty, ale popularne, dobrze nakręcone przeboje kinowe. Tylko tak można utrzymać publiczność i przekonać ją, że warto dać coś od siebie, żeby coś dostać.