Filmy za darmo – możliwe?

Opublikowane przez : kwi 23, 2011 w Film

Filmy za darmo? Chyba nielegalnie. Otóż – niekoniecznie. Już dziś dostępne są rozwiązania, dzięki którym można oglądać w sieci filmy bez konieczności uiszczania opłat. Pod pewnymi warunkami jednak.

Nie ma darmowych lunchy. Trudno do tego przekonać użytkowników internetu, dla których filmy za darmo to coś najzupełniej normalnego. Jednak świat się zmienia, a wraz z nim pojawiają się możliwości, które przybliżają realizację tego postulatu.

dolary

Kiedyś – tylko pirackie

Jeszcze kilka lat temu ktoś, kogo interesowały filmy za darmo nie miał wielkiego pola manewru. Mógł wybrać albo filmy pirackie, albo te pozyskiwane w sposób nielegalny. Co oczywiście prowadziło do sytuacji, w której piractwo przestawało być odbierane jako coś złego.

Bo przecież pobierając filmy za darmo nikogo nie okradaliśmy. Po prostu korzystaliśmy z tego, że inni chcieli się dzielić. I tak w nieskończoność. Trochę racji w takim podejściu było, jednak budziło ono niechęć zarówno wydawców, jak i większości artystów.

VOD: trzeba płacić…

Nic dziwnego: oni na dostarczanych treściach zarabiają na życie (niektórzy bardzo luksusowe). Co oznacza, że filmy za darmo po prostu uszczuplały ich kieszenie. Ostatnio jednak pojawił się sposób na połączenie ognia z wodą – udostępnianie filmów i pobieranie opłat.

Stało się to możliwe dzięki technologii VOD. W ramach tego pomysłu użytkownik płaci niewielką kwotę za czasowy dostęp do filmu. Kiedy okres wygasa, także ten, kto zapłacił traci możliwość oglądania. Problem w tym, że w takim systemie nadal nie ma mowy o tym, żeby filmy były za darmo.

ale można oglądać reklamy!

A gdyby ktoś inny za nie zapłacił? Na przykład reklamodawca chętny na dotarcie ze swoim przekazem do osób używających aktywnie internetu? Tak kombinowali niektórzy wydawcy serwisów VOD i wykombinowali.

sukces

Dzisiaj filmy za darmo można oglądać w takim właśnie systemie. Reklamy pojawiają się przed seansem, a czasem także w jego trakcie. W zamian za ich oglądanie użytkownicy zwolnieni są z konieczności ponoszenia opłat. Proste i skuteczne.

A może abonament?

Inna sprawa, że wkrótce mogą pojawić się jeszcze nowsze rozwiązania. Dlaczego nie mielibyśmy płacić specjalnego abonamentu, z którego wynagradzani byliby twórcy? Na takiej samej zasadzie, na której dzisiaj płacimy abonament radiowo-telewizyjny.

Owszem, także w tym wypadku nie ma mowy o tym, żeby mieć filmy za darmo. Ale przecież z czegoś trzeba twórców utrzymywać. Bez wynagrodzenia mogą pracować stażyści albo praktykanci, a i to mało wydajnie. Kto chce oglądać dobre kino, ten musi liczyć się z koniecznością zapłaty.

Albo jeszcze coś innego…

Kto wie, co pojawi się już wkrótce. Być może nawet w tym momencie, gdzieś tam, w jakimś garażu, ktoś pracuje nad technologią, dzięki której filmy za darmo będą rzeczywistością? Kto wie? Niezależnie od tego, jak jest, ważne żeby do kwestii podchodzić kreatywnie i z głową otwartą na nowe pomysły. Tylko w ten sposób można coś zdziałać. W przeciwnym razie będziemy się ciągle pałowali i kłócili o to, czy piractwo jest czymś nagannym czy przeciwnie, wartym wsparcia.

piracka flaga