Muzyka z sieci: do słuchania czy towarzyszenia?

Opublikowane przez : maj 24, 2010 w Muzyka

Czym różni się muzyka z sieci do słuchania od tej towarzyszącej? I dlaczego ta ostatnia jest coraz popularniejsza, mimo wielu poważnych zastrzeżeń co do jej jakości? Oto odpowiedź.

Można się zastanawiać, co jest lepsze. Odpowiedzieć na to pytanie każdy musi sobie sam. Dlaczego? Bo to rzecz gustu. Warto jednak zastanowić się nad tym, czym różnią się obie formy muzyki. I kiedy są słuchane.

fale muzyki

Do słuchania: tylko gdzie?

Gdyby muzyka z sieci była tylko do słuchania, natychmiast pojawiłby się problem: gdzie jej słuchać? Można oczywiście w domu. Tyle, że w większości sytuacji jest to utrudnione. Bo inni domownicy, bo sąsiedzi, bo praca albo nauka. Można by tak wymieniać.

Coraz mniej mamy takich sytuacji, w których utworów muzycznych moglibyśmy po prostu słuchać Owsem, koncert – tak. Ale już muzyka z sieci – niekoniecznie. Zawsze znajdzie się coś, co sprawi, że trudno się nam będzie skupić. Albo na muzyce albo na wykonywanym zadaniu.

Towarzysząca: w pracy

To dlatego coraz częściej muzyka z sieci, ale i z radia, ma charakter towarzyszący. Nie jest ważny tekst ani wyrazista linia melodyczna. Przeciwnie, piosenki tego rodzaju mają się delikatnie prześlizgiwać przez głowę, nie zawracając jej za bardzo.

Taki rodzaj muzyki sprawdza się zwłaszcza w biurach. W pracy trzeba skupić się na konkretnych zadaniach, nie ma miejsca na słuchanie muzyki jako takiej. Melomani muszą się wstrzymać. Cała reszta może wybrać piosenki towarzyszące, nieinwazyjne i bardzo bezpieczne.

Do słuchania: z radia

Z drugiej strony ciągle jeszcze działają rozgłośnie radiowe, które nadają muzykę do słuchania. Jest ich niewiele, dominująca większość idzie w tą samą stronę, w którą muzyka z sieci – ma towarzyszyć i nie zwracać uwagi. Ale są – i cieszą się całkiem sporą popularnością.

radio z cd

Zaletą tego rodzaju rozgłośni jest to, że można tam trafić na piosenki wcześniej nie słyszane. Nowości z innych krajów czy polskiego rynku muzycznego mogą wzbogacić zainteresowania słuchaczy. Wielu z nich może potem sięgnąć po płyty takich twórców.

Towarzysząca: na imprezie

Inna sprawa, że często muzyka z sieci pojawia się w kontekście zbiorowym. Na przykład na jakiejś imprezie towarzyskiej. Może być w domu, może być w klubie – nieważne. Ważne jest to, że najczęściej taka muzyka także ma charakter towarzyszący.

Dlaczego? Bo nawet jeśli służy do tańczenia, to jest jedynie pretekstem. A kiedy uczestnicy imprezy nie tańczą, jest przede wszystkim tłem. Ma nie przeszkadzać w rozmowie czy innych podejmowanych działaniach. Słowem – ma być mało inwazyjna. Cokolwiek by nie twierdzili ci, którzy ją tworzą nie różni się zbytnio od tej granej w knajpach do kotleta.

Wniosek:

Wniosek jest prosty. Muzyka towarzysząca jest coraz popularniejsza i nie powinno to dziwić. Odnajduje się znacznie lepiej w większości sytuacji, w których postawieni są dzisiejsi odbiorcy. Odpowiada na ich oczekiwania i daje im to, czego oczekują. A muzyka do słuchania schodzi do niszy, w której są osoby dysponujące możliwościami jej słuchania.

piosenkarz soulowy