Onet, Interia, WP – liderzy bez opinii

Opublikowane przez : sty 2, 2010 w Media online

Można powiedzieć, że największe media internetowe to liderzy, którzy nie mają własnej opinii. Bez wdawania się w oceny, warto zastanowić się, dlaczego tak się dzieje i co z tego wynika.

O ile prasa papierowa ma z reguły dość jasno określoną linię redakcyjną, to w przypadku internetu trudną ją wypatrzyć.

Bazują na cudzych informacjach

wywiad z Millerem

Jednym z powodów, dla których żaden z czołowych portali horyzontalnych nie może mieć swojej opinii jest fakt, że żaden nie produkuje własnych informacji. Wszystkie bazują na tym, co dostaną od agencji prasowych lub co przekopiują z mediów tradycyjnych.

To dlatego Onet, Interia czy inne serwisy internetowe skupiają się raczej na powtarzaniu tego, co powiedzieli inni niż pracują nad własnymi opiniami. Po prostu nie mają podstaw do tego, żeby takie budować, skoro korzystają w swojej pracy z tego, co wyprodukowali inni.

Mają redaktorów, nie reporterów

Dlaczego tak się dzieje? Podstawową kwestią, która się z tym wiąże jest zastąpienie reporterów, którzy zwykle przynosili informacje do każdego redakcji – redaktorami. Ci nie biegają po mieście z mikrofonem czy notatnikiem, a siedzą przy komputerach i wybierają te wiadomości, które do nich napłyną. Tak robią zapewne i Onet i Wirtualna Polska i Interia.

Od czasu do czasu dodają do nich coś od siebie. Nie jest to jednak nigdy opinia, a najczęściej drobna zmiana, która pozwala w lepszy sposób dopasować się do wymogów internetu. Zadzwonić do kogoś i poprosić o komentarz to dużo za dużo.

Zależy im na klikalności, a nie opinii

To zresztą nie powinno dziwić, ponieważ celem prowadzonych przez takie serwisy internetowe działań nie jest tworzenie jakiejkolwiek opinii. Przeciwnie, chodzi o przyciągnięcie maksymalnie dużej liczby użytkowników, którzy będą klikali i tworzyli ruch w portalu.

klikanie

Gdyby takim serwisom jak Onet czy Wirtualna Polska zależało na tworzeniu jakichkolwiek opinii mogłyby to z łatwością zrobić. W końcu taki serwis, jak ten prowadzony przez znanego prezentera telewizyjnego mógłby się równie dobrze znaleźć w strukturze któregoś z medialnych gigantów.

Nie mają linii redakcyjnej

Trzeba także powiedzieć, że na bazie udostępnianych w sieci informacji trudno wyrobić sobie opinię na temat linii redakcyjnej poszczególnych mediów. O ile w przypadku serwisów wyrazistych, takich jak słynna prawicowa platforma blogowa nie ma co do tego wątpliwości, to już portale horyzontalne są pod tym względem zagadką.

Można powiedzieć, że serwisy internetowe tego rodzaju mają taką linię, jakiej oczekują ich użytkownicy. A więc – eklektyczną. To dlatego tak wiele różnych informacji może znaleźć się obok siebie w serwisach takich, jak choćby Onet czy Interia.

Ratują się, jak się da

Czy to znaczy, że zawsze tak będzie? Trudno powiedzieć. Zmiany na rynku medialnym sprawiają, że także serwisy internetowe typu horyzontalnego szukają lepszej recepty na sukces. Czy im się uda? Przekonamy się wkrótce. Na razie jesteśmy świadkami kolejnej zmiany właściciela jednego z nich.

nowy właściciel